Rynna i kaloryfer w jednym mieszkali domu, kaloryfer w kącie pokoju nie wadził nikomu. Rynna siedziała na dachu u góry i wypatrywała deszczowe chmury. Oboje nawzajem się uzupełniają, przez siebie wodę przelewają. Gdy na zewnątrz zimno, bo deszcz leje, w domu kaloryfer na całego grzeje. Rynna wodę zbiera i chroni podwórze, by się na nim nie zrobiły kałuże. Razem swojemu państwu pomagają cichutko, przed domem bez błota, w środku cieplutko.