-Dlaczego wciąż kapiesz mi na uszy? -Bo chcę twe burczenie zagłuszyć. -Dlaczego? -Bo mnie boli głowa od niego.Zrobiło się cicho dokoła.Nagle Rynna Bryza woła: -Promienniku kwarcowy, co mi tam ból głowy, grzej i burcz bo w tej ciszy, po nogach chodzą mi myszy.Wypłosz je mój kochany, bo w nogach porobią mi rany. Grzejnik burknął i furknął -myszy uciekły, że tylko raka spiekły. -Dziękuję grzejniku kochany, burcz i niech trzęsą się ściany,a gdy zechcesz odpocząć sobie, to ja ci prysznic zrobię