Pewnego dnia przeciekał mój dach, padł na mnie blady strach – deszcze, wiatry, śnieżyce, oj, przyjdzie mi się wynieść na ulicę. Trudna rada, musiałam pobiec do sąsiada. Wychodzi uśmiechnięty i przede mną staje, u niego sucho, ciepło, jednym słowem – Hawaje! No, aż mnie zatkało i jakby tego było mało, dał mi termowentylator Eldom, by grzać dom i zamontował mi rynnę Bryzę. Doskonałe połączenie! Nigdy tego nie zmienię. Sąsiada też - może się przyda, gdy będzie padał deszcz.