Pewnego ranka, sięgnęłam do dzbanka, a tu nagle furkotnęła firanka. Z dachu lało się jak z cebra, chłód powiał po żebrach. O nie - myślę sobie, ja porządek z tym zrobię. Bryzę system rynnowy zamontowałam na dachu, w domu grzejniki aluminiowe i po strachu. Ciepełko chodzi po żebrach, a na dworze? To nic, że leje jak z cebra. Ja jestem zadowolona, bo inwestycja trafiona.