Burza za oknem szalała ,a na ścianie mokra i zziębnięta rynna wisiała.Z zimna się trzęsła , z deszczem płakała i o ciepełku sobie myślała.O ja nieszczęsna i nieszczęśliwa jesień już przyszła deszczem mnie zmyła.Ciemno tu wszędzie i zimno wszędzie jak przyjdzie zima i co to będzie.Za oknem sobie grzejniczek wisi ,daje ciepełko dla małej Krysi.Tylko westchnęła i pomyślała ja taki grzejnik też mieć bym chciała.