Od poniedziałku wiele się dzieje,bo w moim domu wszystko pięknieje.Ściany,podłogi okna I dach, Majster pracuje nie byle jak! Tutaj przyklei,tutaj zmaluje,tu coś zmajstruje.Robota z płatka idzie mu tak,że poprzyczepiać się nie ma jak.On wszak przyczepił i wiecie co? Działać to będzie lat pewnie sto! Bryza wiaterkiem lekko zaszumi,Ambra zapachem to wszystko stłumi.Rynna na zewnątrz potrzebna jest, grzejnik zaś w środku i grzeje fest :) Łączy je jedno.Zgadniecie co? W sklepie ŻELAZNYM kupisz je.O!!