We wnętrzach pewnej dużej łazienki, przeróżne sprzęty prezentowały swe wdzięki. Najbardziej pyszniła się jednak nowa, piękna, błyszcząca bateria wannowa. I dalej w tym samozachwycie by tkwiła...gdyby żarówka jej nie zgasiła: - Tak bardzo kochana byś nie błyszczała, gdybym cię światłem swym nie oświetlała. Inne sprzęty przyznały jej rację, gotując jej na stojąco owacje. Od tamtej pory spokój panuje, a żarówkę halogenową spotkać można na plotkach z baterią wannową...:)