Pompa ciepła razu pewnego, spotkała węża ogrodowego. On na nią spojrzał zauroczony ( bo tak się składa, że szukał żony ) i rzekł do niej słowa na wskroś zawstydzony: zechciałaby pani na męża takiego jak ja węża? Pompa na słowa te oniemiała, aż woda w niej cała zabulgotała. Ale szczęśliwa niezmiernie była i i żoną węża stać się zgodziła. I taki z nich duet nietuzinkowy - pompa Leszno i wąż ogrodowy. I choć on wodę ciągle jej leje, ona sumiennie wodę tę grzeje.