Jedno wodę ogrzewa Drugie z dachu sprowadza Jedno lubi celsjusze Drugie kocha, gdy pada "Pani rynno!' powiada Grzejnik cały czerwony "Jestem wciąż jeszcze młody I brakuje mi żony" "Ależ co pan" - tu rynna Aż zatkała się liściem "Czy pan mówi na serio? Skoro tak - oczywiście" I tak sobie bulgoczą Płonąc miłością wielką Rynna i kaloryfer Zaręczeni uszczelką